Kask motocyklowy Awina TN-8661 – czy to ma sens?

Kaski motocyklowe i ogólnie sprzęt dla motocyklistów, to produkty o których można pisać wszystko i niemal każdy rzecz, możemy przedstawić w pozytywny sposób i w białym świetle. Lecz czy pozwala nam na to sumienie? Sprzedawcy często obierają inną taktykę – jeśli masz mówić źle, to po prostu nie mów nic i w pewnym sensie jest to dobry sposób, jednak ja nie potrafię przechodzić obojętnie,

zwłaszcza jeśli na świeczniku, są takie produkty jak Awina Tn-8661, czyli kask motocyklowy otwarty, który można kupić w zabawnej cenie 75 złotych.

Ja na szczęście mogę pozwolić sobie na słowa krytyki, zwłaszcza jeśli uważam, że coś może wpłynąć negatywnie na życie i zdrowie moich czytelników!

Kochani, jeśli chcecie kupować kask motocyklowy, nawet na skuter miejski, to broń boże nie wybierajcie tego produktu! Wiem, że cena jest kusząca, a produkty firmy Awina są popularne, jednak jedynym kaskiem motocyklowym, który bym od nich zakupił to klasyczny orzeszek, który chroni nas jedynie przed muchami, kamykami i mandatami! Droższe modele może nie są najgorsze, jednak opisywany przeze mnie produkt, to kask motocyklowy, który wykonany jest z kruchego plastiku. Możecie się o tym przekonać samodzielnie, rzucając swoim kaskiem o ziemię – jeśli pęknie, to spróbujcie sobie wyobrazić co stałoby się podczas poważnego upadku. Nie brzmi to zachęcająco, nie sądzicie?

Wypełnienie kasku.

Tego niestety producent nam nie powie, lub jeśli poprosimy o oficjalne stanowisko, to otrzymamy informację, że kask został wypełniony specjalną pianką lub materiałem, który ma na celu łagodzenie uderzeń i tłumienie wibracji. Jaka jest prawda? Prawdopodobnie jest to coś na wzór pianki do okien lub styropian, a wygłuszenie i łagodzenie uderzeń, zapewnią nam nawet stare gazety wepchnięte w pustą przestrzeń. Mi osobiście nie udało się uzyskać takich informacji, jeśli chcecie, to możecie samodzielnie spróbować skontaktować się z producentem i poprosić o konkretną nazwę materiału.

Kask jest głośny, jednak to nie jego wina, tylko wada konstrukcji otwartych, więc nawet jeśli wybierzecie kask z wyższej półki, nie powinniście spodziewać się wygłuszenia, które jest tak intensywne jak w kaskach integralnych. Jedyny plus jaki ten kask posiada, to bardzo dobra wentylacja, która swoją drogą również wynika z konstrukcji otwartej i tego, że pół naszej twarzy jest odkryte.

Kochani, chodzi tutaj o wasze bezpieczeństwo, więc nie powinniście na nim oszczędzać, ponieważ może skończyć się to dla was tragicznie. Lepiej dorzucić te 200 złotych i czuć się w miare spokojnie.