Kask motocyklowy – najlepszy przyjaciel motocyklisty cz.1

Są rzeczy ważne i ważniejsze, jednak chyba niemal wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że kask motocyklowy jest najważniejszym elementem w wyposażeniu każdego bikera. Wystarczy porozmawiać z osobami które posiadają duże doświadczenie w jeździe jednośladem – albo opowiedzą nam ciekawe historie, w których kask odegrał niesamowicie istotną rolę i uratował im życie, albo powiedzą nam, że jeszcze wszystko przed nimi.

Chciałbym ten artykuł podzielić na dwie części, w pierwszej kolejności opisać moją historię, która związana jest z jazdą w terenie i odpowiednią ochroną głowy –  miałem wtedy na sobie kask Airoh Switch Startruck Blue Gloss i gdyby nie on, to istnieje duże ryzyko, że nie pisałbym już tego tekstu.

To zaczynamy przygodę!

Wyjeżdżałem z domu na swoim enduro (dla ciekawskich była to Gilera RC 600, czyli maszyna niesamowicie mocna) i pomyślałem sobie o tym, że skoro jadę na bardzo delikatną jazdę po okolicznym lesie, to może nie będzie zakładał całego zestawu – a biorąc pod uwagę, że było niesamowicie ciepło, to oczywiście zastanawiałem się na zabraniem ze kasku, w którym zazwyczaj nie lubiłem jeździć w upał.

Żona jednak zaczęła mnie przyciskać, żebym zabrał kask i nie dawał złego przykładu synowi, który co prawda ma dopiero 3 lata, ale już na widok motocykla świecą mu się oczy. W takim razie pomyślałem – trudno, tym razem przejadę się w kasku, najwyżej nie będę zakładał kominiarki i odpuszczę sobie gogle motocyklowe, będzie mi chłodniej. Później dziękowałem Bogu, że jednak się posłuchałem.

Wyjazd z domu i rozgrzewka.

Mieszkam dosłownie 100 metrów od świetnego miejsca – jest to Puszcza Kozienicka, w której naprawdę wiele dróg daje nam niezapomniane wrażenia i nawet jeśli jeżdżę nimi po raz setny, zawsze jestem podniecony, jakby był to pierwszy raz.

Gdy wjechałem do lasu, było jak zawsze – znaczy się świetnie. Sprawdziłem zapięcie swojego kasku i pancerza, pojechałem dalej. Gdy przejeżdżałem obok wielkiego dołu wykopanego wiele lat temu (jest to doskonałe miejsce do kradzieży piasku), zdezorientowałem się na tyle i skupiłem na otoczeniu, że zwyczajnie straciłem równowagę. W efekcie spotkanie z glebą i na moje nie szczęście sturlałem się właśnie do tego dołu.

Kask motocyklowy na cross, wyposażony jest na szczęście w daszek, więc mimo braku gogli, nic nie stało się mojej twarzy, na samym dole moja głowa spotkała się jednak z kamieniem i gdybym wtedy nie wziął tego kasku motocyklowego, prawdopodobnie bym skończył fatalnie. Jaki był efekt? Otóż delikatny wstrząs mózgu, który pozwolił mi na wykonanie alarmowego telefonu do sąsiada bikera i poproszenie o pomoc na wszelki wypadek.

Swoimi siłami wyszedłem z dołu, udało mi się podnieść motocykl i powoli zacząć wracać, na

szczęście nie wpadłem na głupi pomysł, by wsiąść na motocykl i na nim wrócić, ponieważ w takiej sytuacji, nawet adrenalina nie podkręci cię tak mocno, by dojechać do domu. Warto jednak powiedzieć kilka słów na temat tego kasku, ponieważ co prawda skorupa pękła i obawiałbym się ją naprawiać, to zdał on egzamin dla mnie na 10, ponieważ uratował moje życie.

Airoh Switch Startruck Blue Gloss

Jest to klasyczny kask motocyklowy w teren i na tor motocrossowy. Nie jest on może w najniższej cenie, lecz nie jest też ona wygórowana, ponieważ wynosi 599 złotych i spokojnie powinniśmy go znaleźć w większości sklepów motocyklowych. Skorupa wykonana jest z wytrzymałych materiałów kompozytowych, natomiast ergonomiczny kształt oferuje nam wygodę na bardzo dużym poziomie.

Jeśli chodzi o mniej istotne w tym wypadku elementy, to warto wspomnieć o odpinanej wyściółce, które pozwala nam na szybkie i wygodne czyszczenie kasku, regulowanym daszku, dzięki któremu możemy sami dostosować go do panujących warunków, wytrzymałemu zapięciu DD, które w dalszym ciągu jest chyba najbezpieczniejszym systemem oraz rozbudowanym systemie wentylacji, tak by w najbardziej upalne dni, każdy jednak ten kask założył i zachował pełną odpowiedzialność.

Pamiętaj, motocykle to pasja która ma nas rozwijać, a nie okaleczać!